|
Tytuł wyprawy / nazwa zlotu,
imprezy:
I Miedzynarodowy Zlot
Gold Winga
ROSJA 2006 - ST.PETERSBURG
Organizator
zlotu, imprezy:
Gold Wing Club Russia
http://www.goldwingclub.ru
Data zlotu, imprezy:
17 - 20 sierpnia 2006
Uczestnik wyprawy / Kierowca:
ZBYSZEK (M-T 123)
Uczestnik wyprawy / Pasażer:
ANIA
Krążownik Szos : Honda Gold Wing 1800
Ilość przejechanych kilometrów:
3 224 km
|
Data
wyprawy:
data rozpoczęcia:
15-sierpnia-2006r.
data rozpoczęcia: 21-sierpnia-2006r.
data nadesłania relacji: 02-września-2006r.
Opis
trasy wyprawy:
Płock (miejsce
zamieszkania)
Sankt Petersburg - Rosja (punkt docelowy wyprawy)
Płock (miejsce zamieszkania)
Przyznane
punkty:
Moto-Turysta 2006: 3524 pkt
(3224 + 300)
Krążownik Szos 2006: 3224 km
|
|
W dniu 15.08.2006 roku, o godz. 8.00 rano, pełni obaw i nadziei
ruszamy do Warszawy, po wcześniej załatwianą wizę.
Docieramy do biura turystycznego -wiza jest, więc jedziemy dalej. Po
krótkim odpoczynku ruszamy ku wschodniej granicy. Odprawa przebiega
szybko, ruszamy dalej przez Litwę drogą E-87.
Przykra niespodzianka KAUNAS, przekroczenie prędkości o 23 km/h
kosztuje słono, bo 400 zł albo zatrzymanie prawa jazdy. Po
negocjacjach z policjantami jakoś się dogadujemy, mandat nie jest
tak bolesny, ruszamy dalej. Z większą ostrożnością pędzimy przez
Litwę, następnie przez Łotwę do zaplanowanego noclegu w miejscowości
Rezekne około 57 km od granicy z Rosją.
Pierwszy dzień podróży przebiegł raczej spokojnie, trochę słońca,
trochę deszczu. |

zdjęcie dokumentujące odbycie wyprawy
|
|
 |
W końcu
udało się przejeżdżamy granicę, tankujemy na stacji do pełna o dziwo
plącąc kartą, bo dalej to już tylko ruble i nic więcej.
Przyzwyczajeni do wygód na stacjach benzynowych typu kawa kanapki
czy toalety, trzeba było szybko o tym zapomnieć.
Jedziemy drogą E 95 M 20 Pskov-Ługa, mijamy
posterunki policji. Droga różna, czasami dziury i wyboje a w paru
przypadkach zwinięty asfalt i zastąpiony drogą szutrową.
Panem jest tu Policja, na szczęście udaje nam się przejechać bez
żadnej kontroli na miejsce.
Na 40 km. przed PETERGOV burza a potem ulewa, zwalniamy prędkość do
30 km, bo nic nie widać i wszystko mokre. |
|
W
samym Sankt - Peterburgu zupełnie inny świat. Stacje benzynowe
zachodnich koncernów, wszystko jak u nas, drogi szerokie co najmniej
trzy pasmowe.
Duże miasto, mnóstwo pomników, pałaców i mostów. Warto podkreślić,
że ludzie są tam bardzo życzliwi. Co rzuca się w oczy, to duża
rozpiętość bogactwa. Na ulicach można spotkać najnowsze, bardzo
drogie samochody i stare, ledwo jeżdżące Łady. Poza tym w mieście
panuje duży ruch i jest sporo korków.

Dojeżdżamy do miejsca zlotu,
zakwaterowanie w motelu, ceny europejskie.
Następnego dnia zwiedzamy Tsarskoye, Selo, przejeżdżając przy tym
cały Petergov podziwiamy jego architekturę. Pałac letni cara
(przepych złota), bursztynową komnatę, park.
Wieczorem wracamy, aby
udać się na zwiedzanie miasta nocą, oświetlenie robi niezapomniane
wrażenia a podnoszone mosty to turystyczna atrakcja.
Następny dzień to zwiedzanie wyspy KRONSZTADT, oddalonej ok.
30 km, dojazd drogą po jednej stronie fiński zalew, po drugiej
newskaja guba. Statki marynarki rosyjskiej to jedna z atrakcji ich
potęgi.

Następny dzień zwiedzanie centrum, pałac zimowy, statek Aurora,
- to pozostawia niezapomniane przeżycia.

To wszystko mogliśmy zwiedzić dzięki
bezinteresownej pomocy przedsiębiorcy Koly z Sankt – Peterburga,
który był naszym nieformalnym przewodnikiem.
Poza tym warto wspomnieć o ogromnej satysfakcji z zajęcia 1 miejsca
w historii klubu, za największą liczbę motocykli na zlocie.
Wszystkich motocykli było 250, w tym 28 z Polski.

Wyjazd w kierunku domu godzina 7.30, pędzimy w 6 motocykli. Na
granicy z Rosją odprawa celna trwała około 3 godzin. Do granicy z
Polską przejeżdżamy przez Łotwę i Łitwę bez większych problemów.
Około godz. 23, po przejechaniu około 1000 km załatwiamy nocleg w
Suwałkach.
Następnego dnia po śniadaniu, na spokojnie dojeżdżamy do domu, pełni
przeżytych wrażeń.
>zapraszamy do naszej galerii< |