|
III Edycja
Rankingów : |
Moto-Turysta Roku 2006 * Krążownik Szos 2006
* 01.04.2006 - 01.10.2006 |
|

|
RELACJA Z MOTOCYKLOWEJ WYPRAWY
nr 004 / 2006 / ZLOTY |
|
|
Tytuł
wyprawy / nazwa zlotu :
Otwarcie Sezonu
2006
GWCPL - Mińsk Maz.
Data zlotu :
21.04.06 - 23.04.06
Uczestnik wyprawy / Kierowca :
Bogdan z Pszowa (M-T 096)
Uczestnik wyprawy / Pasażer :
Lucyna
Krążownik Szos :
Honda Gold Wing 1500
Ilość przejechanych kilometrów :
878 km
|
DATA
WYPRAWY :
data rozpoczęcia : 21.04.2006
data zakończenia : 23.04.2006
data nadesłania relacji : 24.04.2006 |
OPIS TRASY
WYPRAWY :
Pszów /miejsce zamieszkania/
> Góra Kalwaria >
Mińsk
Mazowiecki /punkt docelowy wyprawy/
> Warszawa >
Pszów /miejsce
zamieszkania/ |
PRZYZNANE
PUNKTY :
Moto-Turysta 2006 : 1178 pt. (300 + 878)
Krążownik Szos 2006 : 878 km |
|
|

Przed hotelem Bella Vista w Starej Miłosnej
fot. dokumentująca odbycie wyprawy
|
|
W dniach 21-23.04.2006,
odbyło się otwarcie sezonu motocyklowego
w Mińsku Mazowieckim organizowane przez Gold Wing Club of Poland .
Nie mogłem opuścić takiej imprezy,
więc umówiłem się z przyjaciółmi
w Katowicach i stamtąd początkowo
w siedem, później sześć motorków, podążyliśmy "gierkówką" w kierunku
naszej stolicy. |
|
Nie mogę w tym miejscu zapomnieć
o wspaniałym "Hotelu Górskim"
na równinach w okolicy Piotrkowa Trybunalskiego, otóż jest tam
restauracja, gdzie serwują wyśmienite jadło na naprawdę każdą
kieszeń.
Jeśli będziecie w okolicy, to zatrzymajcie się, a nie będziecie
żałowali
-SZCZERZE POLECAM ! |
 |
|
Obawiając
się piątkowych korków w Warszawie postanowiliśmy pojechać przez Górę
Kalwarię... i tam niespodzianka ! Po prostu zwinęli asfalt i pewnie
mają zamiar kłaść nowy, ale kiedy to nastąpi nikt nie wie. Udało nam
się jednak mniej więcej w jednych kawałkach dotrzeć na miejsce
spotkania, czyli do hotelu Bella Vista w Starej Miłosnej (nie
polecam nikomu tego hotelu ze względu na właścicieli, obsługę oraz
pożywienie), gdzie po trzy-miesięcznym niewidzeniu się, powitaniom
nie było końca.
W sobotę odbył się całodzienny piknik w Mińsku Mazowieckim, na
którym to przygrywały nam zespoły muzyczne. Odbyła się także parada
ulicami miasta ku uciesze licznie zgromadzonej publiczności - były
konkursy z nagrodami, no i oczywiście coś dla ciała (mam na myśli
pyszne potrawy z grilla).

Niedziela zawsze jest najsmutniejszym dniem każdego zlotu, jako że
trzeba znów się rozstać na dłuższy, lub krótszy czas, więc po
przyjacielskich uściskach dłoni pozostaje nam już tylko jedna
przyjemność - przyjemność przez wielkie "P", tzn. przyjemność z
jazdy naszymi kochanymi maszynami. |
|
Tym razem postanowiliśmy odwiedzić naszą stolicę - tak, więc
ruszyliśmy w cztery motorki i powoli, niespiesznie "podziwialiśmy"
Warszawę z wysokości siodełek, na chwile zatrzymując się tylko przy
Okęciu. |
 |

Pozdrawiamy
serdecznie,
Lucyna & Bogdan
/Moto -
Turysta nr 096 / |
W drodze powrotnej mieliśmy przyjemność spotykać w okolicy
Częstochowy całą masę przeróżnych, wspaniałych jednośladów, ponieważ
na Jasnej Górze w tym dniu odbywała się Msza dla motocyklistów.
I tak po przejechaniu 878 km przy fantastycznej pogodzie i we
wspaniałym towarzystwie dotarliśmy do domu. |
|
> zapraszam do
obejrzenia kilku fotek z wyprawy <
|