|
III Edycja
Rankingów : |
Moto-Turysta Roku 2006 * Krążownik Szos 2006
* 01.04.2006 - 01.10.2006 |
|

|
RELACJA Z MOTOCYKLOWEJ WYPRAWY
nr 018 / 2006 / ZLOTY |
|
|
|
|
|
Tytuł
wyprawy / nazwa zlotu :
ZLOT MOTO - GUZZI
SOMINY 2006
Data zlotu :
02 - 04 czerwca 2006
Organizator zlotu :
MOTO GUZZI CLUB POLAND

Uczestnik wyprawy / Kierowca : Wacław
(Moto-Turysta nr 085)
Krążownik Szos : BMW R1200 RT
|
|
DATA
WYPRAWY :
data rozpoczęcia : 02.06.2006
data zakończenia : 04.06.2006
data nadesłania relacji : 18.06.2006 |
|
PRZYZNANE PUNKTY :
Moto-Turysta 2006 : 1266 pkt (300 + 966)
Krążownik Szos 2006 : 966 km |
OPIS TRASY
WYPRAWY :
Sulejówek (miejsce zamieszkania)
> Warszawa >
SOMINY /nad
Jeziorem Somińskim/
Pojezierze Pomorskie
(punkt
docelowy wyprawy)
Sulejówek /miejsce
zamieszkania/
|
Przejechany dystans : 966 km
+ 398 km trasa na zlot
+ 170 km sobotnia wycieczka
+ 398 km trasa ze zlotu
|
|

/fotografia dokumentująca odbycie
wyprawy/
Z
Sulejówka
wyjechałem trochę spóźniony do Warszawy. Tam startowaliśmy z dwoma
zaprzyjaźnionymi właścicielami motocykli marki Moto-Guzzi,
oczywiście w wersji turystycznej. Około 12 wyruszyliśmy trasą
gdańską, która o tej porze jeszcze była bez korków przed sobotnim
wypoczynkiem. Dalej spokojnie przemierzaliśmy trasę z szybkością 100
do 120 km/godz. Za Płońskiem dołączył do nas jeszcze jeden miłośnik
„Gutków" z Warszawy. Następnie podążyliśmy drogami nr 10 do Lipna.
W Kikole skręciliśmy na drogę nr 554 w kierunku Golubia -
Dobrzynia.
Pogoda była wymarzona do jazdy, słonecznie ok.18 st. Podziwiając
mijane krajobrazy gnaliśmy drogą nr 534 na Wąbrzeżno, następnie 548
na Solno i Swiecie. Dalej wśród Borów Tucholskich przez Czersk.
Postoje wymuszane były apetytem naszych baków i żołądków. Z Czerska
do Brus dotarliśmy drogą bez oznakowań, wąskim ale gładkim
asfaltowym dywanikiem.
Nasz nawigator, a był nim Ksiądz Marek z Falenicy, do celu
poprowadził nas drogą 235 wiodącą do Dziemian, następnie trasą przez
Trzebuń, a później już prosto do Ośrodka Wypoczynkowego w Sominach.
|
|

|
 |
|
Nastepnego
dnia czekała nas sporo atrakcji, trasa obejmowała około 170 km. i
wiodła przez Sominy Studziennice, Parchowo i Górę Węsiory, gdzie był
pierwszy postój na ładowanie pozytywnej energii w tzw. Kamiennych
Kręgach.
Kamienne Kręgi to:
"miejsce mocy o szczególnej miękkiej energii, działającej jak pompa
odsysająca chaos, zarówno z otoczenia jak też z wszelkich organizmów
żywych.
Szczególnie kojąco wpływają na system nerwowy, przywracają równowagę
potencjałów energetycznych przebywających w nich ludzi i zwierząt."
"Według legendy kaszubskiej, zostały one zbudowane przez Stolemów,
mitycznych przybyszów z północy. Archeolodzy znaleźli tu również
pochówki, z okresów wędrówki plemion Gotów w okresie I i
II wieku naszej ery"
"...ślady pobytu Gotów rozsiane są szeroko na całym obszarze
Pojezierzy Krajeńskiego i Kaszubskiego."
|
|
 |
 |
|
Kurhany i kręgi kamienne
są elementami charakterystycznymi dla tego typu cmentarzysk, do
jakich należy także nekropola w Węsiorach . Oba rodzaje konstrukcji
są usytuowane na dwóch różnych płaszczyznach zróżnicowanych
wysokościowych.
Kurhany - to kopce z usypanych głazów i mniejszych kamieni,
pod którymi zalęgają na różnych głębokościach pochówki ciałopalne
lub szkieletowe. Groby ciałopalne znajdują się zazwyczaj na
głębokości od 0,5 do 1,0 metrów, zaś szkieletowe na poziomie ,5 -
2,0 m.
Kręgi kamienne - to regularne koła wyznaczone przez sterczące
pionowo duże głazy tzw. stele . Na ogół są one pozbawione grobów,
choć w kręgach na cmentarzysku w Węsiorach groby takie występują, z
wyjątkiem kręgu usytuowanego w górnej części rezerwatu. Kręgi
stawiano w momencie zakładania cmentarza i są one najstarszymi
konstrukcjami na wszystkich tego typu stanowiskach archeologicznych.
Można przepuszczać, że służyły jako miejsce spotkań starszyzny
plemiennej, na których zapadały najważniejsze decyzje dotyczące
grupy użytkującej cmentarz.
Wokół kręgów powstały kurhany, które pełniły funkcję współczesnych
grobowców rodzinnych bowiem pod nasypami kamiennymi występuje od 1
do 3 grobów.
Powyższe
wiadomości zostały zaczerpnięte ze strony: http://kaszebe.com
|
|
Po
uzupełnieniu kosmicznej energii i napojów chłodzących pojechaliśmy
dalej na Nowa Wieś Kartuską i Brodnicę Górną. Do Szczytu Wieżyckiego
obejrzeć panoramę Szwajcarii Kaszubskiej. |
|
 |
 |
|
Szczegóły mapki
i piękne opisy na stronie:
http://www.wiezyca.pl/ |
|
Dalsze
plany, to powrót przez Kościerzynę do bazy. Wieczoru nie opisuję, bo
miał charakter typowo zlotowy - konkurencje, piwo, zabawa.
|
|
 |
 |
|
W niedzielę było za to
bardzo interesujące że trzech motocyklistów odprawiało mszę
-prawdziwi księża. Około południa pokrzepieni słowem bożym i
wypoczęci powróciliśmy do domów. |
|
Zapraszam do
obejrzenia zdjęć ze zlotu :
> galeria zdjęć <

Z moto -
pozdrowieniem,
Wacław z Sulejówka
(M-T 0085)
PS.
Korzystając z okazji wyrażam swój żal, że nie było mnie na
tegorocznym zlocie Moto-Turystów. Mój przyjaciel wydawał w
tych dniach swoją jedynaczkę za mąż i uznałem, że w takiej nie
należy zapominać o przyjacielach. Do zobaczenia na IV Zlocie
Moto-Turystów ...
|
|