RELACJA  Z  MOTOCYKLOWEJ  WYPRAWY 

nr 020/2004 / ZLOTY
 


PAMIĘTAJ !!!  
Żyj w zgodzie z organizatorem imprezy, 
na której przebywasz ... 
> z prawej organizator Jarek - z lewej to ja <
(fot. dokumentująca odbycie wyprawy) 

Tytuł wyprawy :
KUROZWĘKI  I  BIZONY
- spotkanie przyjaciół ...


Uczestnik wyprawy : 
Rozwad -Turysta nr 046

Krążownik Szos : 
Honda GL 1800  - nr 047

Długość przebytej trasy wyprawy : 
280 km

DATA WYPRAWY
data rozpoczęcia : 03.06.2004
data zakończenia : 06.06.2004
data nadesłania relacji : 08.06.2004

PRZYZNANE PUNKTY 
Moto - Turysta 2004 : 580 pt. (300 + 280)
Krążownik Szos 2004 : 280 km

OPIS TRASY WYPRAWY 
KRAKÓW (miejsce zamieszkania)
> Nowy Korczyn > Staszów >
KUROZWĘKI
(punkt docelowy wyprawy)
> Chmielnik > Pińczów > Wodzisław > Miechów >
KRAKÓW
(miejsce zamieszkania)


Bizony czekały na wszystkich Turystów  ...
 



 

Piękna pogoda i wyśmienity czwartkowo-popołudniowy wyjazd na dwa moto z Tadziem (MT 006). Już na miejscu kameralna kolacja przy świecach „na pokojach” hrabiego Popiela m.in. z okazji urodzin "kaowca" imprezy - czyli Jarka (MT 051). Kolacja dla niektórych przeciągnęła się do świtu wśród bizonów i strusi...
 

 


Przez kolejny dzień dojeżdżali następni zlotowicze i kto mógł, to w grupie
zwiedził pobliski Szydłów. Wieczorem zaś jak na gości hrabiego przystało
biesiada w pałacu na salonach, tarasie, a nad ranem znów przy bizonach 
(z polskimi barwami narodowymi) ...
W sobotę "twardziele" ruszyli w trasę, mieli okazję wjechać na górę Św. Krzyż
(na 4 kołach bryczkami) i odwiedzić Starachowice po drodze z lekka
nasączając wysuszone całodziennym słońcem okrycia. "Cieniarze" natomiast
uzupełniali swoją wilgotność zamiast z nieba, to z dystrybutora 
(szczegóły w galerii) ...

 


W takich klimatach brać ślub, 
to dopiero ale frajda  ...

 

I cóż - znów wieczór i zabawa 
już bliżej natury tj. pod wiatą 
i przy ognisku, gdzie można było
nawiązać nowe znajomości 
z innymi gośćmi pana hrabiego 
lub gośćmi weselnymi.


Motocykliści potrafią zadbać 
o odpowiedni klimat  ...


Humory dopisywały przez cały czas imprezy ... 


W niedzielę jeszcze zwiedzanie z przewodnikiem samego pałacu, 
jego historii oraz rzecz jasna wybiegu z bizonami. 
Powrót do domu w godzinach niedzielno-popołudniowych 
i przygotowania do dłuższej eskapady ...

 

>>> Zapraszam do obejrzenia fotek ze spotkania w zlotowej galerii <<<


Pozdrawiam,
Rozwad - 046