|
RELACJA
Z MOTOCYKLOWEJ WYPRAWY
|
|

I
tak sobie zwiedzam piękną Pragę ...
/zdjęcie
dokumentujące fakt odbycia wyprawy/
|
|
Tytuł
wyprawy :
Zlot
Hondy Gold Wing - CZECHY
17 -
20 czerwca 2004
Uczestnik wyprawy :
Grześ - Turysta nr 017
Krążownik Szos :
Honda Gold Wing - Krążownik nr 017
Ilość przejechanych kilometrów :
1 585 km
|
|
Wczoraj
wieczorem tj. 21 czerwca, wróciłem z Czech gdzie w miejscowości
Kacov odbył się międzynarodowy zlot Gold Winga.
Z Polski doliczyliśmy się 26 motocykli
i z taką ilością "skrzydełek"
zajęliśmy 6 miejsce.
Przejechałem w sumie 1585 km.
|
|
PRZYZNANE
PUNKTY :
Moto - Turysta 2004 : 1885 pkt (300 + 1585)
Krążownik Szos 2004 : 727 km
|
|
OPIS
TRASY WYPRAWY :
RADOM (miejsce zamieszkania)
CZECHY - KACOV (punkt docelowy
wyprawy)
RADOM (miejsce zamieszkania)
|
|
Data
rozpoczęcia wyprawy : 17.06.2004
Data zakończenia wyprawy : 20.06.2004
Data nadesłania relacji : 21.06.2004
|
|
|
Wraz
z żoną wyjechaliśmy już w czwartek z Radomia. Wyruszyliśmy
sami, bo większość udała się w kierunku Czech, zaraz po zakończeniu
polskiej międzynarodówki GL w Lądku.
|
|

Pięknych
plenerów do robienia fotek nie brakowało ...
|
|
Droga
minęła bez kłopotów i po 9 godzinach jazdy dotarliśmy na
miejsce. Nie będę się rozpisywał jak wyglądało i jak długo
trwało przywitanie, niemniej jednak nie przeszkodziło ono nam na
drugi dzień w uczestnictwie
w wycieczce do Pragi.

|

Do
stolicy Czech mieliśmy około 70 km autostradą. Zaparkowaliśmy
motocykle w pobliżu mostu Karola i ruszyliśmy na spacerek. Nawet
nie próbuję w tym miejscu opisywać zabytków Pragi, bo żeby
docenić piękno tego miasta trzeba po prostu zobaczyć je osobiście.
|
|
W
Pradze byłem pierwszy raz i od razu rzuciła mnie ona na
kolana.
Wynajęliśmy stary 80-letni czeski samochód, którym
objechaliśmy stare miasto, natomiast jego kierowca opowiadał nam o
mijanych miejscach.
|
|

Na
każdym zlocie zadaszony teren to podstawa ...
|
Na
drugi dzień zorganizowano wycieczkę do Kutnej Hory, w której wzięło
udział około 200 Gold Wingów - było rewelacyjnie ...
Do
domu wróciłem w niedzielę w strugach deszczu. Od Brna lało
prawie cały czas do samego Radomia - dawno tak nie zmokłem ...
|
|

Flaga
Polski towarzyszyła nam przez cały czas ...
|
|
Pozdrawiam,
Grześ
|
|