RELACJA Z MOTOCYKLOWEJ WYPRAWY 

nr 015 /2004 / ZLOTY


Mój Krążownik na tle pałacu w Kurozwękach
/zdjęcie dok. fakt odbycia wyprawy -Krążownik/

Tytuł wyprawy :
Spotkanie Przyjaciół spod znaku 
Złotego Skrzydła, w krainie bizonów 
i latających czarownic ...

Miejsce spotkania :

Zespół pałacowy w Kurozwękach
(woj. świętokrzyskie)

Uczestnik wyprawy : 
Grześ z Radomia - Turysta nr 017

Krążownik Szos : 
Honda Gold Wing - Krążownik nr 017

Takie towarzystwo GL-ów, to my uwielbiamy ...


Maja żona i ja a za płotem bizony ... 
/zdjęcie dok. fakt odbycia wyprawy -Turysta/

OPIS TRASY WYPRAWY : 

RADOM 
(miejsce zamieszkania)
KUROZWĘKI
(punkt docelowy wyprawy)
RADOM 
(miejsce zamieszkania)

PRZYZNANE PUNKTY :
Moto - Turysta 2004 :
667 pkt.
Krążownik Szos 2004 : 367 km

Data rozpoczęcia wyprawy : 04.06.04
Data zakończenia wyprawy : 06.06.04
Data nadesłania relacji : 08.06.2004

Wraz z żoną zawitałem do krainy bizonów i latających czarownic, już w czwartek. Razem z KRAKUSAMI czyli Tadziem i Magdą, Markiem "Rozwadem", Robinem 
i Bożenką z Gdyni, oraz z gospodarzami - Jarkiem i Kasią zaczęliśmy nasze 
organizmy powoli przygotowywać do hucznej imprezy.

W Piątek od rana pozostałe towarzystwo zaczęło się zjeżdżać. Przyjechało ponad 
40 osób na 20-kilku różnych motocyklach. Nie zabrakło wśród obecnych oczywiście Moto-Turystów.
Wieczorem zjedliśmy kolacyjkę w sali balowej pałacu i tam też bawiliśmy się 
do wczesnych godzin porannych.


Dobry organizator zawsze wie gdzie jest jego miejsce ...

Biesiada w takich wnętrzach ...

W sobotę po śniadaniu wsiedliśmy 
na motocykle i Jarek zaprowadził grupę 
na św. Krzyż, gdzie czekały na nas bryczki, które dowiozły nas pod sam klasztor. 
Po zwiedzeniu świątyni, również bryczkami dostaliśmy się na parking gdzie czekały 
na nas motocykle. Następnie pojechaliśmy na obiad do miejscowości Św. Katarzyna.

. Po obiedzie mieliśmy przymusowy postój z powodu ulewnego deszczu, który popsuł plany organizatorowi, ponieważ czekano na nas w Starachowicach, gdzie odbywały się Dni Wielkiego Pieca. Był festyn, występy zespołów- my też mieliśmy być jedną z atrakcji. Do Starachowic, wjechaliśmy spóźnieni dlatego zabawiliśmy tam tylko pół godziny, po czym wróciliśmy do Kurozwęk.  Po powrocie czekał na nas grill, muzyka 
i ...  
Młoda Para,  bo w tym samym czasie w pałacu odbywało się wesele.


Jak już wcześniej wspomniałem, dobry organizator 
powinien zawsze wiedzieć gdzie jest jego miejsce ...

 

Więcej o zespole pałacowym w KUROZWĘKACH
i o jedynym stadzie BIZONÓW w Polsce, 
znajdziecie na stronie :

www.bizony.com

W niedziele powrót do Radomia odbył się bez przygód. 
Przejechałem w sumie 367km.

 

 


Pozdrawiam wszystkich,
Grześ (017)