RELACJA Z MOTOCYKLOWEJ WYPRAWY 

nr 012 /2004 / ZLOTY


/zdjęcie dokumentujące fakt odbycia wyprawy/

Tytuł wyprawy :
Zlot i wyścigi ¼ mili - Szymany

Uczestnik wyprawy : 
Janusz z Olsztyna
- Turysta nr 004

Krążownik Szos : 
Honda Pan European ST 1100
- Krążownik nr 004

Ilość przejechanych kilometrów : 
125 km

OPIS TRASY WYPRAWY : 

OLSZTYN 
(miejsce zamieszkania)

SZYMANY - lotnisko
 
Zlot motocyklowy oraz wyścigi na ¼ mili
(punkt docelowy wyprawy)

OLSZTYN  (miejsce zamieszkania)

PRZYZNANE PUNKTY :
Moto - Turysta 2004 : 425 pkt.
Krążownik Szos 2004 : 125 km

Data rozpoczęcia wyprawy : 02.05.04
Data zakończenia wyprawy : 02.05.04
Data nadesłania relacji : 06.05.2004

W niedzielne przedpołudnie, razem ze znajomymi wyruszyliśmy do Szyman, 
gdzie miały odbywać się po raz kolejny wyścigi na dystansie ¼ mili 
połączone ze zlotem motocyklowym. W niedzielę zaplanowano wyścigi motocykli, 
a w poniedziałek samochodów.
Wyruszając z Olsztyna, byliśmy przekonani, 
że jeśli chodzi o pogodę to tradycji stanie się 
za dość. Jak co roku ... padało. Na szczęście na miejscu okazało się, że nie jest tak źle. Pojawiło się nawet słoneczko. 
Rozpoczęcie wyścigów zaplanowano na godzinę 12.00. Motocyklistów i „gapiów” coraz więcej. Organizatorzy uwijają się przygotowując tor. Spotykamy wielu znajomych i przyjaciół. Wyjątkowo dobre zaplecze gastronomiczne, zapewnione przez organizatorów, 
sprzyjało dobrym humorom ....

Nad lotniskiem cały czas krążyły motolotnie, którymi mógł polatać każdy chętny (za drobną opłatą). Wyścigi rozpoczęły się punktualnie. W przerwach, na torze pojawiała się grupa „motocyklowych cyrkowców” skutecznie zabawiając i wprawiając w podziw widzów.....
Zawody zakończono około 17.00 rozdaniem nagród. 

 

Ponieważ wyścigi samochodów, które miały odbywać się dnia następnego mało nas interesowały, więc wieczorem w niedzielę ruszyliśmy w drogę powrotną. 
Oczywiście pogoda musiała sobie wreszcie pofolgować i ostatnie kilometry zrobiliśmy wśród błyskawic i ulewnego deszczu...

>> Zapraszam do obejrzenia fotek <<

 

Pozdrawiam wszystkich,

Janusz (004)