III Edycja Rankingów :

Moto-Turysta Roku 2006  *   Krążownik Szos 2006  * 01.04.2006 - 01.10.2006

 
   
 

RELACJA Z MOTOCYKLOWEJ WYPRAWY
nr 073/ 2006 / TURYSTYCZNE WOJAŻE
relacja nadesłana poza rankingiem

 

 

 

Tytuł wyprawy / nazwa zlotu :
SAFARI WRAKOWE
 

 

Uczestnik wyprawy / Kierowca :
Jurek & Monika
Moto - Turysta nr 127

 

 

Data wyprawy :
03-10 CZERWIEC 2006

 

 

 

Podczas tego wyjazdu właściwie nie jechałem na motocyklu, ale jednak jednym z celów tej podróży był motocykl . Co ja mówię ; dziesiątki motocykli. I to jakich !

BSA W-M20, NORTON 16, MATCHLESS G3L .

  

      
      
03 czerwca 2006 wylecieliśmy z Moniką i kolegami do Egiptu z zamiarem spędzenia całego tygodnia na Morzu Czerwonym. Zgodnie z planem wylądowaliśmy w Hurghadzie i od razu zakwaterowaliśmy się na naszej łódce. Na łodzi było nas ok. 20 nurków, 3 kobiety w tym moja Monika i załoga łodzi. Kajuty były bardzo małe i cuchnące paliwem, ale to nie miało większego znaczenia dla nas bo myślami byliśmy już pod wodą. Poza tym i tak już w pierwszą noc wszyscy spali na górnym pokładzie. Rewelacja !

      
     
 Po ciężkim dniu (trzech nurkach) nadszedł czas by położyć się i gadać, gadać, gadać patrząc w gwiazdy i pijąc whisky. Mógłbym pisać bez końca o wrażeniach z tego tygodnia na morzu, ale domyślam się, że troszkę bym zanudził tak więc w skrócie mówiąc obejrzeliśmy i spenetrowaliśmy sporo wraków robiąc mnóstwo zdjęć.
(wiele z nich jest w 8 i 10 numerze magazynu Nurkowania).
Moim partnerem podczas nurkowań był Marek Rokowski -wspaniały fotograf.

Teraz co odwiedziliśmy :

Shaab El Erg - miałem tu bardzo udany relaksujący nurek...

Abu Nuhas  - jest tu wrak Ghiannis D. Zeszliśmy na niego o 7 rano podpływając na zodiaku. W południe zanurkowaliśmy na wraku Chrisoula K. Piękny statek, który płynął z transportem włoskiej glazury do portu w Arabii Saudyjskiej i niestety na jego drodze stanęła Rafa Abu Nuhas. Podczas tego nurkowania zdobyłem nowe doświadczenie, a mianowicie pierwszy raz puściłem podwodnego pawia... Byłem wtedy na 18 m i wierzcie mi po 100-kroć jeśli już, to lepiej robić to na powierzchni.
 

          

THISTLEGROM -wczesnym rankiem docieramy w miejsce zatonięcia chyba najpiękniejszego wraku świata: THISTLEGROM. Jestem tu kolejny raz i jak za każdym razem zadziwia mnie i zaskakuje. Wykonaliśmy na nim tym razem trzy nurki.
     
Thistlegrom wypłynął z Glasgow z zaopatrzeniem dla VIII Brytyjskiej Armii stacjonującej w Egipcie.

 

Ze względu na duże niebezpieczeństwo ze strony U-botów pływających po Morzu Śródziemnym, Thistlegrom był zmuszony opłynąć całą Afrykę.
Już u kresu swej podróży oczekując na Morzu Czerwonym został wypatrzony przez dwa niemieckie bombowce. Trafiony dwiema 2-tonowymi bombami w ładownie z amunicją, w ciągu 20 minut poszedł na dno zabierając ze sobą czterech marynarzy i pięciu żołnierzy brytyjskich. Osiadł na głębokości 30 metrów.
Dramat ten rozegrał się
o godz. 1 w nocy dnia 06 października 1941 r.


W ładowniach i na pokładzie przewoził sprzęt wojskowy, tankietki, ciężarówki, 2 czołgi, 2 lokomotywy parowe z wagonami węgla, generatory prądu, jeepy, części zamienne, obuwie, leki, kable, uzbrojenie, karabiny, miny przeciwczołgowe i oczywiście rzecz najważniejszą: dziesiątki motocykli BSA W-M20, NORTON 16, MATCHLESS G3L.


 

 

Przez grodź zewnętrzną wpływamy do części magazynowych, w jednej z nich stoją w rzędach ciężarówki załadowane motocyklami. W innej która jest moim celem motory stoją poustawiane w rzędach. Dosiadam kilku z nich, a Marek robi mi kolejną sesje zdjęciową.

Gubal -to następna atrakcja naszej wyprawy.  Gubal jest malutką wyspą -miło było pobiegać po lądzie.


Bluff Point -piękna Rafa przy wyspie.

Podczas nocnego nurka spotykam kilka dużych muren, 2 ośmiornice, sporego kalmara, wraków niestety brak...

 
ośmiornica & kalmar


Tutaj też moja Monika pierwszy raz zanurkowała na octobusie kolegi Piotra . Zaliczyła 7,2 m (jak sama twierdzi te 2 po przecinku jest bardzo ważne).


Abu Nuhas -rafa na której już byliśmy. Tym razem wróciliśmy obejrzeć kolejnego nieszczęśnika, który rozbił się o nią -jest to Kimon M.  Wrak ten leży na prawej burcie i jest cały rozpruty. Do tego przepływające tędy silne prądy też robią swoje i obecnie jest to jedno wielkie rumowisko.
 

Shaabel El Erg -piękna rafa z dużą mantą na powierzchni, a pod wodą trafiam na potężnego żółwia, przez którego troszkę się zapomniałem co spowodowało małą panikę na łodzi i wysłanie za mną zodiaka. Pod wodą spędziłem 65 minut, z czego większość czasu z żółwiem. Uwielbiam te stworzenia, no może po murenach.

Jako wyjaśnienie dodam, że nurka tego  niestety wykonałem samotnie bez partnera, a więc naruszając podstawową zasadę nurkowania. Nurkować należy zawsze z partnerem.
 

Umm Gamma -rafa z wyspą na której poznaję kolejnego żółwia, mureny i stonefish.
 

 

To już wszystko w naprawdę wielkim skrócie. Odpalamy silniki i wracamy do portu w Hurghadzie. Jeszcze tylko bardzo intymna kąpiel z Moniką na pięknej plaży, zwiedzanie miasta okropne -polecam raczej stary Sharm, lub Dahab), przegrany mecz Polaków na Mistrzostwach Świata, ostatnia noc na łodzi ...

i powrót do domku.

 

> zapraszam do galerii <

 

Pozdrawiamy
Monika & Juri