III Edycja Rankingów :

Moto-Turysta Roku 2006  *   Krążownik Szos 2006  * 01.04.2006 - 01.10.2006

 
   
 

RELACJA Z MOTOCYKLOWEJ WYPRAWY
nr 071 / 2006 / TURYSTYCZNE WOJAŻE

   


 

Tytuł wyprawy  :
Mazursko - Kurpiowska wycieczka

Uczestnik wyprawy / Kierowca  : 
Wacław z Sulejówka (M-T 085)
Krążownik Szos : 
BMW R1200 RT
Ilość przejechanych kilometrów : 
460 km

DATA  WYPRAWY :
data rozpoczęcia : 29.09.2006
data rozpoczęcia : 30.09.2006
data nadesłania relacji : 22.10.2006

OPIS TRASY WYPRAWY :

Sulejówek
/miejsce zamieszkania/

 Kot
/punkt docelowy wyprawy/
wioska koło Nidzicy

Sulejówek
/miejsce zamieszkania/
PRZYZNANE  PUNKTY :
Moto-Turysta 2006 : 760 pkt (300 + 460)
Krążownik Szos 2006 : 460 km

 

       Był piątek po południu ,właściwie zbliżał się zmierzch gdy zdecydowałem się wyjechać na przejażdżkę. Zachęcała do tego ładna pogoda tego dnia i podobne prognozy na sobotę. Celem był oddalony o 200 km.

Lokalizacja zamku w Nidzicy

  

Na tle kościoła w Myszyńcu z 1909-22r.  /  fotografia dokumentująca odbycie wyprawy


      Wyjechałem ok. 18 00 i ruszyłem do Warszawy a następnie gdańską E-6 przez Łomianki, Płońsk, Mławę, Nidzicę. Z Nidzicy drogą nr 545 na Szczytno i przed Jedwabnem skręciłem do „Kota”. Cała droga dosyć nudna, ponadto od Nidzicy mgła ograniczyła widoczność do 50 m, co wymagało zwiększonej uwagi i maksymalnej koncentracji.

  

      Z ciekawostek mijanych po drodze, godne polecenia jest zwiedzenie zamku Krzyżackiego z XIV wieku w Nidzicy. Zbudowano go z cegły i kamienia polnego, pełnił funkcje obronne. Spalony dwukrotnie w 1914 i 1945r. Odudowany w latach 80-tych. Obecnie znajduje się tam Archiwum Państwowe a w lipcu odbywają się turnieje rycerskie.

Zainteresowanym polecam: 
> Zamek w Nidzicy <

 

    Następnego dnia realizacja celu wycieczki, czyli zebranie owoców pigwy. Późniejszy etap, to zapakowanie na max-a R-teka, tzn. dwa boczne kufry i centralny, razem ok. 70 kg . Obowiązkowa zmiana ustawień amorów i w drogę powrotną. Dla urozmaicenie wybieram inną trasę przez Jedwabno, Szczytno, Myszyniec i Ostrołękę /droga nr 53/.

     Przy okazji chwila odpoczynku koło kościoła w Myszyńcu z 1909-22r. Wyposażony barokowo - ludowo i posiada dzwonnicę z XVIII w. Poza tym miasto posiada ośrodek kurpiowskiej sztuki ludowej, wycinanki, tkactwo, garncarstwo.

Zainteresowanym polecam:
>Kościół w Myszyńcu<
 

        Pominąłem, że będąc w okolicy warto też zwiedzić zamek w Szczytnie wybudowany przez Krzyżaków w XIV wieku, w pobliżu szlaku handlowego biegnącego z nad Bałtyku na południe Europy.

Zainteresowanym polecam:
>Zamek w Szczytnie<

 

     Dalej droga wiodła przez Różan, Pułtusk, Serock -spokojnie jak to w sobotę przed południem. Ostatni przystanek w Ostrołęce przy zajeździe Ostoja, chyba bardzo ulubionym przez nowożeńców, bo przy każdej mojej wizycie w tym miejscu trafiam na fotografujące się młode pary. Tym razem młodzi przyjechali wiekową Warszawianką 223.
 


Ok.16 00 zawitałem do domu, przejechawszy 460 km.
Zdjęcia kiepskie, wyprawa skromna, ale odwiedzone tereny bardzo ciekawe...
 

Z pozdrowieniami dla MOTO-TURYSTÓW
Wacław z Sulejówka
(M-T 085)