III Edycja Rankingów :

Moto-Turysta Roku 2006  *   Krążownik Szos 2006  * 01.04.2006 - 01.10.2006

RELACJA Z MOTOCYKLOWEJ WYPRAWY
nr 069 / 2006 / TURYSTYCZNE  WOJAŻE


Tytuł wyprawy :
Wyścig z czasem...

   
Uczestnik wyprawy / Kierowca: 
Kodi 
Moto - Turysta nr 061
Krążownik Szos: 
BMW K1200 RS
Przejechany dystans: 
1 571 km 

Data wyprawy:
data rozpoczęcia: 29.09.2006
data zakończenia: 30.09.2006
data nadesłania relacji: 08.10.2006

Opis trasy wyprawy:
Oslo (miejsce czasowego pobytu)
Goteborg - Stralsund - Szczecin - Poznań - Warszawa 
Puławy (punkt docelowy wyprawy)
Puławy (miejsce zamieszkania)

Przyznane punkty:
Moto - Turysta 2006: 1871 pkt (300 + 1571)
Krążownik Szos 2006: 1571 km



/fotografia dokumentująca odbycie wyprawy/

     Asfalt na koła nawijam od godziny 14.00, zapinam coraz to wyższe biegi mijając co chwilę nowe miasta. Powoli przyzwyczajam się do oglądania świata z 360 stopniowym panoramicznym widokiem. Po trzech godzinach przeciskania się między puszkami, przekraczam granicę nowym mostem łączącym Norwegię ze Szwecją w Svinesund.
Już po chwili jadę jedną z najnudniejszych autostrad w Europie w stronę Trelleborg, mijając po drodze Goteborg.
 

    Bilet na prom (Trelleborg - Sassnitz cena 50 euraków), kupuje około godziny 21.50. Na " Tytaniku " spędzam prawie cztery godziny wykorzystując ten czas na odpoczynek, głównie dla oczu.
Wyrwany ze snu po usłyszeniu krótkiego sygnału a następnie komunikatu, że wpływamy za parę minut do portu. Jeszcze tylko spoglądam za okno i kondon zostaje w kufrze.
Nie pada , pogoda dopisuje -jak zawsze !

    
     Wskakuję na moto i wiosłuję niemieckim asfaltem przed siebie, mijając Stralsund. Między Neubrandenburg a Pasewalk, na jednym z przydrożnych parkingów ubieram się "na cebulkę", bo zrobiło się jakoś chłodniej.

Około godziny 5 rano, docieram do przejścia granicznego w Kołbaskowie. Ucinam krótką pogawędkę z celniczką :

" ... - na jazdę motocyklem o tej porze roku to chyba trochę za zimno ?
- zimno , zimno , ale do domu mam już nie daleko ..."

 

Kierunek - Szczecin.
    W okolicy Gorzowa Wielkopolskiego, przedzieram się przez gęstą jak mleko mgłę, która gdzieś w okolicy Poznania znika. Zmęczenie próbuję zwalczyć na każdej stacji benzynowej podczas tankowania, wypijając po 2 red bulle i udzielając odpowiedzi kilku zainteresowanym kierowcom aut osobowych i nie tylko. Te krótkie pauzy pomagają tubylcowi - czyli mnie, nabrać energii do dalszej jazdy....

KOCHANA POLSKO,
 KIEDY ZBUDUJĄ CI AUTOSTRADY ?

- ta myśl kręci mi się pod kaskiem...


Godzina 6.30 - zaczyna się rozwidniać. Uwielbiam poranki...

Słońce powoli wzbija się ponad drzewa pięknym pomarańczem, chłód ustępuje i gdzieś koło południa robi się już całkiem przyjemnie.
Stolica mnie pozdrawia wyciągniętymi dłońmi motocyklistów, których mijam jadąc w kierunku Lublina. Na wylotówce z Warszawy, na jednym ze skrzyżowań zostaję zaczepiony przez motocyklistę, który akurat jedzie w moim kierunku. Dotrzymujemy sobie towarzystwa aż do miejscowości - Ryki, gdzie się rozstajemy.
I już całkiem lajtowo docieram do rodzinnego miasta około godziny 14.20.


 

KODI
 Moto-Turysta 061

 

PS
Na nowym tylnym laczku założonym kilka dni wcześniej, nie zauważyłem żadnego zużycia. Natomiast przednia opona jest do wymiany. Już w poniedziałek to uczynię przy okazji serwisu, ponieważ jak by na to nie spojrzeć, mam kolejne 10 000 km wykręcone w tym roku !
Tym razem strat nie zanotowałem...