III Edycja Rankingów :

Moto-Turysta Roku 2006  *   Krążownik Szos 2006  * 01.04.2006 - 01.10.2006

 
   
 

RELACJA Z MOTOCYKLOWEJ WYPRAWY
nr 058 / 2006 / TURYSTYCZNE WOJAŻE

 

Tytuł wyprawy / nazwa zlotu, imprezy :
Wyprawka

Uczestnik wyprawy / Kierowca  : 
Paweł z Góry nad Notecią
(M-T 097)
Uczestnik wyprawy / Pasażer  : 
Elka
Krążownik Szos : 
Honda Gold Wing 1
200
Ilość przejechanych kilometrów : 
256 km

DATA  WYPRAWY :
data rozpoczęcia : 16.09.2006
data zakończenia : 17.09.2006
data nadesłania relacji : 20.09.2006


OPIS TRASY WYPRAWY :

Góra nad Notecią (miejsce zamieszkania)


KAMIENNA -elektrownia na rzece Drawa
(punkt docelowy wyprawy)

Góra nad Notecią (miejsce zamieszkania)
 

PRZYZNANE  PUNKTY :
Moto-Turysta Roku 2006: + 556 pkt
Krążownik Szos Roku: + 256 km

 

       Może znowu ktoś oburzy się, co to za wyprawa. No cóż, trudno. Tym razem nie chodzi o zdobyte kilometry ale o zabawę, pomysł i promocję okolicy. Stąd tytuł „Wyprawka” W sobotę odebrałem dwóch Goldwingerów z ich „plecakami” w miejscowości Połajewo na trasie Oborniki-Czarnków. Moi towarzysze podróży to: Marian z żoną (M-T 122), oraz Marek z żoną – sympatycy portalu.

Jadąc śród pól i łąk, zahaczyliśmy o Lubasz, ośrodek nad jeziorem będący wielokrotnie gospodarzem zlotów motocyklowych, Goraj Zamek – dawną siedzibę hrabiego Hohberga, a obecnie bursę Technikum Leśnego. Po dotarciu do naszej chaty we wsi Góra nad Notecią było trochę czasu wolnego aby przygotować się do spływu kajakowego po Noteci.

      O wyznaczonej godzinie podjechał po nas bus, który zawiózł nas na miejsce rozpoczęcia spływu, a było to na śluzie Lipica w Romanowie Dolnym. Wspaniała pogoda sprzyjała naszym zmaganiom z wiosłami. Zdecydowanie lepiej radzimy sobie jednak z motorkami. Widoki wspaniałe, przewspaniały kontakt z przyrodą, której można dotknąć. Ale trening czyni mistrza i dlatego udało nam się dotrzeć do śluzy w Pianówce. Tu przeżycie dla wielu znane z telewizji – prawdziwe śluzowanie. Ale frajda – poziom wody z naszymi kajakami zmienił się o jakieś 3-4 m.

 

      Po około trzech godzinach na rzece dopłynęliśmy do celu, czyli wróciliśmy prawie do naszego domu. Jeszcze tylko spacer przez łąkę i jesteśmy na miejscu.
Wieczorem, co tu dużo mówić był czas by uzupełnić stracone kalorie i energię :-) Ponieważ było to spotkanie motocyklistów, jak przystało na porządny „zlot”, w niedzielę dosiadamy naszych motorków i ruszamy w trasę. Przez Wieleń, a potem trochę kiepską drogą między lasami docieramy do trasy Wałcz-Gorzów. W miejscowości Przesieki rozgrzewamy silniki luzując w Starym Osiecznie, gdzie odbijamy w prawo w kierunku drawieńskiego parku narodowego. Przed miejscowością Głusko skręcamy do elektrowni Kamienna na rzece Drawa. Co tu dużo mówić, najstarsza w Europie, druga na świecie elektrownia rzeczna

  
Elektrownia na rzece Drawa  /fotografie dokumentujące odbycie wyprawy/

    Dalej ruszamy do wsi Mierzęcin koło Dobiegniewa, gdzie znajduje się wspaniale odrestaurowany pałac i park. Prawdziwa uczta dla oczu i duszy. Konie też są. Jeszcze tylko pamiątkowe zdjęcie i ruszamy do domów przez Drezdenko, Oborniki.


Podsumowując, w oparciu o opinie gości – warto było.


Paweł  &  Ela
(Moto-Turysta nr 097)