III Edycja Rankingów :

Moto-Turysta Roku 2006  *   Krążownik Szos 2006  * 01.04.2006 - 01.10.2006

 
   
 

RELACJA Z MOTOCYKLOWEJ WYPRAWY
nr 056 / 2006 / TURYSTYCZNE WOJAŻE

 
 


Tytuł wyprawy  :
Wokół Bałtyku - po raz drugi

Uczestnik wyprawy / Kierowca  : 
Paweł (M-T 054)
Uczestnik wyprawy / Pasażer : 
Kasia
Krążownik Szos : 
BMW K1200LT
(Krążownik Szos 054b)
Ilość przejechanych kilometrów : 
8889 km
 

 

Data wyprawy :
rozpoczęcie wyprawy:
03-sierpnia-2006r.
zakończenie wyprawy:
22-sierpnia-2006r.
data nadesłania relacji :
14-września-2006r.

Opis trasy wyprawy :
Wronki (miejsce zamieszkania)
Nordkapp
(punkt docelowy wyprawy)
Wronki  (miejsce zamieszkania)

Przyznane punkty ;
Moto-Turysta 2006 : 9189 pkt (300 + 8889)
Krążownik Szos 2006 : 8889 km


 

 

 
     Dwa lata temu w czerwcu objechałem samotnie na motocyklu Morze Bałtyckie. Wtedy, będąc na Nordkapp, wrzuciłem do morza dwie monety, aby wrócić, ale nie samemu. Tak więc po dwóch latach wróciłem w tamte rejony, tym razem z moją Kasią.
 


fotografia dokumentująca odbycie wyprawy

 

Decyzja o wyjeździe zapadła we wrześniu ubiegłego roku. Razem z nami miała jechać Ola i Grześ na GS1200. Na wiosnę tego roku dołączył do nas nasz przyjaciel John z Blue Knights Utah I. Nieco wcześniej podjęliśmy z Kasią decyzję, za sugestią mojej Mamy, aby z Nordkapp pojechać bezpośrednio do Murmańska i dalej przez Rosję dotrzeć do Sankt Petersburga. Nasze konsultacje dotyczące polskich wiz i amerykańskiej Johna trwały ładny kawał czasu. Koniec końców za miejsce spotkania wyznaczyliśmy miejscowość Stavern w Norwegii, jakieś 100 kilometrów na południe od Oslo.

Relację z tej podróży podzieliliśmy na 4 etapy.

 

 

ETAP I – droga do Norwegii

 

     Startujemy z Kasią w dniu 3 sierpnia o godzinie 6:15 z Wronek. Trasę do granicy pokonujemy bez przeszkód, samo jej przekroczenie także nie stanowi problemu. Kierujemy się na Berlin a potem smykamy na Hamburg. Po drodze do Norwegii planujemy jeden nocleg w Danii u mojej rodziny. Na trasie kropi parę razy, ale nie na tyle, aby zmusić nas do ubierania się w przeciwdeszczówki. Granicę niemiecko – duńską mijamy o 15:15 i godzinkę później meldujemy się w Nordborgu...


Droga do Norwegii    > kliknij i przeczytaj dalszy opis <

 

 


 

ETAP II – Norwegia
 

      Niedzielny poranek powitał nas słońcem. Po śniadaniu i pożegnaniu się ze znajomymi ruszamy w kierunku Oslo. O godzinie 11:20 było +28oC, potem temperatura sięgnęła +31oC. Motocykle są zwolnione z opłat za wjazd do miasta.

       Niedzielny poranek powitał nas słońcem. Po śniadaniu i pożegnaniu się ze znajomymi ruszamy w kierunku Oslo. O godzinie 11:20 było +28oC, potem temperatura sięgnęła +31oC. Motocykle są zwolnione z opłat za wjazd do miasta. Z Oslo kierujemy się na drogę E6. Przejazd nie jest zbyt interesujący, jednak nam zależało na czasie – wyjechaliśmy dość późno a tego dnia chcieliśmy jeszcze zaliczyć Geirangenfjord i Trollstigveien.
W miejscowości Otta skręcamy w lewo w drogę nr 15 i tu robi się naprawdę ciekawie. Pogoda nam dopisuje. Widoczki coraz piękniejsze. Na szczytach gór leży śnieg a roślinność staje się uboższa...

Norwegia  > kliknij i przeczytaj dalszy opis <

 

 
 


ETAP III – Rosja

 

      Na granicę docieramy o 15:30. Jesteśmy pierwsi. Norweska kontrola graniczna ogranicza się do sprawdzenia czy mamy rosyjskie wizy. Podjeżdżamy do posterunków rosyjskich.

 

 

Pani żołnierz wypełnia swoje dokumenty i podjeżdżamy do zasadniczego przejścia granicznego. Pozostawiamy motocykle i wchodzimy do wewnątrz budynku, gdzie wypełniamy deklaracje celne. Rosyjski pogranicznik siedząc w małej budce dość sprawnie nas odprawia. Potem celnik, tu trwa wszystko nieco dłużej – okazało się, że deklaracje wypełnia tylko kierowca i to w dwóch egzemplarzach. Na szczęście pan jest miły i pomocny. Potem wykup ubezpieczenia oraz opłata za wydanie dowodu wjazdu motocykla na terytorium Rosji – łączny koszt 25 euro i formalności papierkowe mamy za sobą.

Na zewnątrz czekali na nas celnicy, którzy dość skrupulatnie przeglądają nasze bagaże. O godzinie 17:10 opuszczamy przejście graniczne. Jesteśmy w Rosji !!!

Rosja  > kliknij i przeczytaj dalszy opis <

 

 

 

ETAP IV – powrót do Domu


       Na niedzielę zaplanowaliśmy zwiedzanie Wilna. Po śniadaniu, obfitym a jakże, pojechaliśmy do miasta. Pogoda była naszym sprzymierzeńcem...

Na ostatni dzień pobytu na Litwie zaplanowaliśmy zwiedzanie zamku w Trokach i wizytę u moich krewnych w Wiktoryszkach.
Na zamku byłem po raz trzeci i muszę przyznać, że zwiedzanie znowu mi się podobało. Następnie poszliśmy na przepyszne kibiny –tradycyjnie jeden litewski a drugi karaimski...

Powrót do Domu  

> kliknij i przeczytaj dalszy opis <

 
 

 

PODSUMOWANIE


         Najprościej byłoby napisać, że udało mi się po raz drugi okrążyć Morze Bałtyckie na motocyklu. To fakt niezaprzeczalny. Jednak tym razem nie byłem sam. Przejechaliśmy z Kasią 8889 kilometrów. Pogoda nam dopisała, bo w zasadzie tylko 2 razy ubieraliśmy przeciwdeszczówki i to na krótko.
Odwiedziliśmy wiele wspaniałych miejsc. Łącznie z 15 minutowym pobytem w Finlandii, zaliczyliśmy przejazd przez 10 państw. Nordkapp się nam nieco zachmurzył, ale był dla nas bardzo ważnym miejscem i takim już pozostanie.

Bez dwóch zdań ulegliśmy fascynacji Rosją – na pewno jeszcze kiedyś odwiedzimy tę część Europy, a może Azji? Jest to kraj kontrastów, wspaniałych ludzi i wielu niespodzianek. Dwa dni na zwiedzenie Sankt Petersburga to za mało, uwierzcie. Kraje Nadbałtyckie nadal się rozwijają, szkoda, że znowu nie udało mi się zahaczyć dłużej o Łotwę, ale przynajmniej jest powód, aby tam jeszcze wrócić.
 

zapraszamy do obejrzenia zdjęć z wyprawy
> GALERIA ZDJĘĆ <
 

       Koszt wyjazdu z pewnością przekroczył 6000 złotych, ale pieniądze to rzecz nabyta. Ceny paliw: Norwegia 12-13 koron, Rosja średnio 20 rubli, Estonia 14-15 kroon, a na Litwie na pewno nieco taniej niż w Polsce. Za trzy noce w hosteu w Sankt Petersburgu zapłaciliśmy 87 euro za dwie osoby.
Fajnie było...

 

Kasia i Paweł, MT-054