|
III Edycja
Rankingów : |
Moto-Turysta Roku 2006 * Krążownik Szos 2006
* 01.04.2006 - 01.10.2006 |

|
RELACJA Z MOTOCYKLOWEJ WYPRAWY
nr 003 / 2006 / TURYSTYCZNE WOJAŻE |
|
|
|
|
Tytuł
wyprawy :
Kazimierz -pierwszy raz...
Uczestnik wyprawy / Kierowca :
Piotr M.
Moto - Turysta nr 050
Uczestnik wyprawy / Pasażer :
Ela
Krążownik Szos :
Yamaha Wild Star
Krążownik Szos nr 050
Ilość przejechanych kilometrów :
273 km
|
|
DATA WYPRAWY
data
rozpoczęcia : 23 kwietnia 2006
/wyprawa jednodniowa/
data nadesłania relacji : 23 kwietnia 2006 |
|
PRZYZNANE PUNKTY
Moto - Turysta 2005 : 573 pt. (300 + 273)
Krążownik Szos 2005 : 273 km
|
|
OPIS
TRASY WYPRAWY
JÓZEFÓW k/Warszawy
(miejsce zamieszkania)

Kazimierz Dolny (punkt
docelowy wyprawy)
> Puławy > Dęblin > Wilga
JÓZEFÓW k/Warszawy
(miejsce zamieszkania)
|
|
|
|
|
|
|

/fotografia dokumentująca odbycie wyprawy/
|
|
Jak co sezon, tak i w tym roku trzeba było się wybrać do Kazimierza
(sezon bez wizyty w tym urokliwym mieście należy uznać za nie
zaliczony) . Pogodę, jaka była tej niedzieli (23.04.2006), można
określić jednym słowem: super. Chyba pierwszy raz w tym roku
(przynajmniej, jeśli chodzi o okolice stolicy), panowały takie
warunki atmosferyczne. Było ciepło, temp około 18ºC, bezchmurne
niebo i tylko (jak ktoś lubi wybrzydzać) można ponarzekać, że być
może wiatr był nieco za silny. Ponieważ w sobotę Ela niestety
musiała pracować, na wyjazd pozostała już tylko niedziela, ale ze
zdecydowanie lepszą pogodą niż ta, jaka panowała w sobotę. |
|
Wyjeżdżamy z Józefowa około 10:00 i początkowo
zmierzamy do Romka, żeby zobaczyć jak postępują przygotowania do
nieodległego już przecież (wyrusza w czwartek) wyjazdu w podróż do
Maroka i Mauretanii. Posiedzieliśmy i pogadaliśmy może z godzinkę,
pożyczyliśmy udanego wyjazdu i wyruszyliśmy w stronę trasy
lubelskiej.
Niestety, nie mogliśmy sobie pozwolić na wcześniej
zaplanowaną trasę (Nałęczów a potem Kazimierz), a to z tego powodu,
że około 16:00 mieliśmy być już z powrotem. Dlatego też zmierzamy
tylko w jedno miejsce i dlatego przed drogowskazem wskazującym drogę
na Puławy, jedziemy prosto do Kazimierza. Wcześniejszy odcinek drogi
przebiega bez większych zakłóceń. Spotykamy kilku motocyklistów
(rejestracje lubelskie), z którymi podróżujemy wspólnie przez
chwilę, a potem zwiększamy tempo jazdy i podróżujemy już sami.
|
|

|
 |
|
W Kazimierzu na rynku, meldujemy się ok. 12:50, parkujemy moto i
udajemy się na krótki spacerek. Zjadamy po ciachu i pora wracać już
do domu. Spotykamy kilkunastu motocyklistów, większość z poza
stolicy, i wyruszamy z powrotem. Wracamy inną trasą, bo drogą
biegnącą brzegiem Wisły (przez Puławy, Dęblin, Wilgę). |
|
 |
Niestety -
jak zwykle, nawierzchnia tej jezdni nie jest najlepsza, a miejscami
wyboje skutecznie ograniczają naszą prędkość. Ruch na szczęście
panował niewielki a to pozwoliło na w miarę szybką i spokojną jazdę.
Po drodze obserwujemy okolicę, portretujemy bociany a do domu
docieramy parę minut przed 16-tą. Na liczniku Yamahy przybyło 273km
a w naszych głowach kiełkują już pomysły na kolejne wypady, tym
razem jednak w nieznane |
|
> zapraszam do obejrzenia pozostałych zdjęć z wyprawy <
|
|
Pozdrawiamy
:
Ela & Piotr M.
( Moto-Turysta nr 050 )
|