III Edycja Rankingów :

Moto-Turysta Roku 2006  *   Krążownik Szos 2006  * 01.04.2006 - 01.10.2006

 
   
 

RELACJA Z MOTOCYKLOWEJ WYPRAWY
nr 013 / 2006 / TURYSTYCZNE WOJAŻE

   


Tytuł wyprawy  :
Mazurska wycieczka

Uczestnik wyprawy / Kierowca  : 
Wacław z Sulejówka (M-T 085)
Krążownik Szos : 
BMW R1200 RT
Ilość przejechanych kilometrów : 
585 km

PRZYZNANE  PUNKTY :
Moto-Turysta 2006 : 1400 pt. (300 + 1100)
Krążownik Szos 2006 : 1100 km

DATA  WYPRAWY :
data rozpoczęcia : 12.05.2006
data rozpoczęcia : 14.05.2006
data nadesłania relacji : 19.05.2006


OPIS TRASY WYPRAWY :

12 maja 2006
Sulejówek
/miejsce zamieszkania/
> Warszawa > Ostrołęka > Spychowo >

13 maja 2006

Kętrzyn / Gierłoż
/punkt docelowy wyprawy/
>Galindia /Iznota/ >

14 maja 2006
> Spychowo > Warszawa >
Sulejówek
/miejsce zamieszkania/
 


 
Lokalizacja punktu docelowego wyprawy
 


 
fotografia dokumentująca odbycie wyprawy


      Wyruszyłem z Sulejówka ok.17, oczywiście przez Warszawę, gdzie dołączyli do mnie koledzy i sympatycy klubu BMW Motocykle. Skład maszyn: BMW R1200 RT, BMW GS 1200, Suzuki GFX 750, Yamaha Wild Star. Zabieramy spóźnialskiego Piotra z Radzymińkiej i o godz. 18, przez Marki, Nieporęt docieramy do Ostrołęki. Pogoda nam sprzyjała, natężenie ruchu umiarkowane, a za Pułtuskiem spowalniał nas tylko ruch wahadłowy na remontowanych odcinkach. Pocieszało nas to, że następnym razem będziemy toczyć się po świeżym dywaniku, jeżeli TIRY nie zlasują go przed nami. Jechaliśmy tempem turystycznym, co nie przeszkadzało nam sprawdzać, czy nie zapomnieliśmy "zasad przeciwskrętu" na licznych łukach.
 

   W Ostrołęce tankowanie, oraz pamiątkowa fotka przy Karczmie Kurpiowskiej i w drogę.
Wieczorem lądujemy w Spychowie - w Leśnym Zakątku, u przemiłych gospodarzy Krzysztofa i Eli. Tutaj też oczekuje na nas reszta kompanów: Wiesiek z Broku, Robert z Piątnicy, Rychu z Lipna z żoną Halinką  -nazywaną przez niektórych Niunią. Jak widać towarzystwo z różnych stron, może nie świata ale jego środkowo-europejskiej części.
Kolacja, pogaduszki do północy i w kimono.


     Rano śniadanko o 9.00, przy którym ustalamy trasę i wyjazd na godzinę jedenastą.
Pierwszy punkt docelowy to Wilczy Szańiec k/Kętrzyna,  czyli kwatera Hitlera lub raczej pozostałości po niej. Jak zapewne większość Moto-Turystów wie, budowniczy i gospodarz tego obiektu stosował zasadę spalonej ziemi.

Wracając do tematu kierunek Mragowo - Kętrzyn. Drogi bardzo sympatyczne, może miejscami niezbyt równe - ale cóż: maj, piękna pogoda, zapach lip, czeremchy, banany na twarzach, przyłbice pootwierane i śmigamy po zakrętach w 6 chwilami 7 maszyn.
 

W SAMYM SERCU MAZUR ZNAJDUJĄ SIĘ POROŚNIĘTE LASEM
RUINY TAJNEJ KWATERY GŁÓWNEJ
ADOLFA HITLERA.

Wilczy Szaniec-bierzemy przewodniczkę i w las...
 


Zamaskowane miasteczko w lesie - 200 budynków: schrony, baraki, 2 lotniska, elektrownia, dworzec kolejowy, urządzenia klimatyzacyjne, wodociągi, ciepłownie, dwie centrale dalekopisowe.
W 1944r. mieszkało tu ponad 2000 osób.
20 lipca 1944 roku, pułkownik hrabia Claus Schenk von Stauffenberg, dokonuje tu nieudanego zamachu na Adolfa Hitlera.

 

Tu decydowano,
o wykorzystaniu jeńców w niemieckim przemyśle zbrojeniowym i budowie nowych obozów koncentracyjnych.

Tu wcielano w życie,
plan budowy Tysiącletniej Rzeszy.

Tu podejmowano,
zbrodnicze decyzje, dotyczące losów wielu narodów Europy.

Tu pracowali i przebywali m.in.:

Adolf Hitler
Hermann Goring
Heinrich Hmmler
Martin Bormann
Wilhelm Keitel
Joseph Goebbels
Dr Fritz Todt
Albert Speer
i inni
 

Bardziej dociekliwym polecam :
www.wolfsschanze.home.pl


     Po spożyciu napojów ruszamy w kierunku Rynu, Mikołajek ,dalej na Uktę i Iznotę, gdzie znajduje się GALINDIA. Galindia to kraina historycznego plemienia Gal indów, położona na półwyspie u ujścia rzeki Krutyni do Jeziora Bełdany. Obejmuje obszar około 20 hektarów w centrum Puszczy Piskiej, na terenie Mazurskiego Parku Krajobrazowego.

Okolice Iznoty od V wieku p.n.e. do XIII zamieszkiwały plemiona Galindów, o których pisali kronikarze rzymscy m.in. Tacyt i Ptolemeusz. Przez Galindię przebiegał SZLAK BURSZTYNOWY, którym przewożono na południe i zachód niezwykle wówczas cenny bursztyn.

BURSZTYNOWA KOMNATA jest zbiorem przepięknych wyrobów ilustrujących czas przeszły, stanowiąc równocześnie głębokie przesłanie dla następnych pokoleń.
Osobiście polecam zwiedzenie tego unikatowego obiektu, w którym miło można spędzić czas czując się,
- jakby czas...

- szczegóły na stronie:
www.galindia.com.pl
 


     Po krótkim popasie ruszamy w drogę powrotną. Nie obyło się bez przygód w moim R1200RT -słyszałem szumy w tylnym zawieszeniu, co okazało się nadmiernie wyostrzonym słuchem na odgłosy opon toczących się po mazurskich drogach, które zawierały miejscami więcej żwiru niż zazwyczaj. Koledze Robertowi z Piątnicy zanikały momentami niskie i wysokie obroty. Po zatrzymaniu się bardziej doświadczeni cykliści Piotr i Rychu wykryli brak kontaktu na kostce starteru GS 650. Awarie usunięto łącząc przewody na krótko i po ptakach. Pomknęliśmy dalej bez ociągania się do Spychowa.


    
Wieczorem kolacja oczywiście w miejscowej Panderozie piwko bilard i lulu. W niedzielę wspólne śniadanko i pomykamy w swoich kierunkach, grupa warszawsko-sulejkowska przez Ostrołękę, od której wskoczyliśmy w deszczówki gdyż w końcu dorwał nas zapowiadany niż.
 

Ogólne wrażenia: wyjazd bardzo udany godny polecenia innym Moto-Turystom.
 


>GALERIA<

 


Pozdrawiam.
Wacław (M-T 085)