|
II Edycja
Rankingów : |
Moto-Turysta Roku 2005 * Krążownik Szos 2005
* 01.04.2005 - 01.10.2005 |

|
RELACJA Z MOTOCYKLOWEJ WYPRAWY
nr 001 / 2005 / TURYSTYCZNE WOJAŻE |
|
|
|
|

Puławy
(woj. lubelskie)
|
Tytuł
wyprawy :
Kwietniowe Puławy
Uczestnik wyprawy / Kierowca :
Piotr M. z Józefowa k/Warszawy
Moto - Turysta nr 050
Uczestnik wyprawy / Pasażer :
Ela
Krążownik Szos :
Yamaha Wild Star
Krążownik Szos nr 051
Ilość przejechanych kilometrów :
253 km
|
|
DATA
WYPRAWY
data
rozpoczęcia : 02.04.2005
data zakończenia : 02.04.2005
data nadesłania relacji : 02.04.2005 |
|
PRZYZNANE
PUNKTY
Moto - Turysta 2005 : 553 pt. (300 + 253)
Krążownik Szos 2005 : 253 km
|
|
OPIS
TRASY WYPRAWY
JÓZEFÓW k/Warszawy
(miejsce zamieszkania)
Piaseczno > Magnuszewo > Kozienice
PUŁAWY (punkt docelowy wyprawy)
Dęblin > Wilga > Karczew >
JÓZEFÓW k/Warszawy (miejsce zamieszkania) |
|
|

/zdjęcie
dokumentujące fakt odbycia wyprawy/ |
|
|
W tym roku sezon motocyklowy zaczął się trochę później niż rok czy
dwa lata temu, kiedy to pierwsze dłuższe jazdy odbywałem już w
marcu. Ale, lepiej późno niż wcale. W Święta Wielkanocne udało mi
się trochę pojeździć, choć pogoda niestety do najlepszych nie
należała, było zimno, choć sucho. Według prognoz synoptyków kolejny
weekend miał nas uraczyć piękną słoneczną pogodą i temperaturą w
okolicy 10°-12° C. Wobec powyższego decydujemy się na sobotni wypad,
którego celem będą Puławy. |
|
|
Jak postanawiamy tak też robimy. Do naszej wyprawy próbujemy
skaptować również innych motocyklistów, ale w końcu jedziemy sami. W
sobotę o 11:00 wyruszamy ze Służewca i ul. Puławską kierujemy się w
stronę Piaseczna. Po drodze krótka wizyta u dealera Yamahy – Uhma
Bike i około 11:40 wyruszamy dalej w stronę Góry Kalwarii i
wylotówki na Sandomierz.
|
|
Przez parę kilometrów podróżujemy wspólnie z kierowcą Yamahy Venture,
zmierzającym w tym samym kierunku. Po kilku kilometrach nasze drogi
się rozchodzą, stajemy na stacji benzynowej, tankujemy moto i przy
okazji sprawdzam ciśnienie w ogumieniu. Po paru minutach wyruszamy
dalej. Na tym odcinku drogi ruch samochodowy jest stosunkowo duży,
ale przemieszczamy się sprawnie a po minięciu tego miasteczka robi
się pusto i z rzadka wyprzedzamy czy mijamy jakieś pojazdy. W
Magnuszewie stajemy na krótki kilkuminutowy postój. Pozdrawiam
mijającego nas motocyklistę a ten po chwili zawraca, podjeżdża do
nas i ucinamy sobie krótką pogawędkę.
|
|
Jedzie nam się bardzo dobrze, przezornie jesteśmy dosyć ciepło
ubrani. Kolejny krótki postój na parkingu leśnym w puszczy
kozienickiej i po chwili docieramy do samych Kozienic, gdzie
skręcamy w prawo i zmierzamy w kierunku Garbatki Letniska. Jeżeli
Garbatka to oczywiście postój w karczmie „Przy Trakcie”. Zasiadamy
do stołu około południa i oddajemy się rozkoszom kulinarnym. |
|
 |
Parę minut po trzynastej wyruszamy w dalszą trasę i bocznymi drogami
zmierzamy do Puław gdzie meldujemy się około 13 : 40. Naszym celem
jest dawna posiadłość Czartoryskich, gdzie na parkingu zostawiamy
nasz motocykl i zmierzamy do pałacowego parku. Niestety w samym
pałacu są ulokowane różne instytucje a więc ze zwiedzania „nici”, o
czym zresztą wiedzieliśmy gdyż odwiedziliśmy to miejsce dwa lata
temu. |
|
Wędrujemy, więc po parku, gdzie można się natknąć na wiele ciekawych
drzew i krzewów a wiele z nich jest raczej niespotykanych w Polsce.

Zgodnie stwierdzamy, że park prezentuje się zdecydowanie lepiej od
późnej wiosny do jesieni, kiedy na drzewach i krzewach jest pełno
liści a na dodatek kwitną przeróżne kwiaty.
|
|
|
 |
|
Jest dobrze po 14-tej, kiedy wyruszamy w drogę powrotną, która
będzie prowadzić drugim brzegiem Wisły, a więc zmierzamy do Dęblina.
Ponieważ miasta te dzieli kilkanaście kilometrów docieramy tam w
kilka minut i zmierzamy dalej w stronę Wilgi. Po drodze zatrzymujemy
się na chwilę w Gołębiu i podziwiamy tutejszy kościół.
|
 |
|
W dalszym
ciągu ruch jest niewielki i sprawnie pokonujemy kolejne kilometry
przybliżające nas do domu. Niestety droga z tej strony Wisły jest
zdecydowanie gorsza od tej prowadzącej przez Kozienice i od czasu do
czasu trzeba mocno zwalniać na wybojach. Mijamy kolejne przydrożne
miejscowości, a w końcu Wilgę i Karczew, aby w końcu dotrzeć do
Otwocka, gdzie na stacji BP ponownie tankujemy moto. A potem już
tylko rzut beretem i docieramy do Józefowi gdzie parkujemy motocykl
o godzinie 17:20. |
|

> więcej fotek znajdziecie także na stronie :
http://www.pl.pulawy.pl/pulawy/pl/galeria.php |
Było super...
Po drodze spotkaliśmy kilku motocyklistów, ruch był naprawdę
minimalny, pogoda dopisała a nam na liczniku Wild Stara przybyło 253
kilometry a w albumie kolejne zdjęcia, które i wam prezentujemy.
Piotr M.
( Moto-Turysta nr 050 ) |